-Dziękuje.-wybełkotałąm przez łzy
-Nie masz za co , ale już nie płacz , okej ? - powiedział Louis
-Czemu to wszystko robisz?-spytałam bruneta
-Wszystko to znaczy co ?-uniósł jedną brew w geście niezrozumienia
-No pomagasz mi i przychodzisz tutaj skoro praktycznie mnie nie znasz..-ciągnęłam dalej , gdy nagle
przerwał mi Louis
-Bo Cię lubię.-odparł na co ja podniosłam na niego wzrok i odpowiedziałam
-Ja Ciebie też , ale chyba musimy wracać-zaproponowałam
-Jak sobie życzysz - odgryzł mi z nutką rozbawienia niebieskooki
Praktycznie cała droga minęła nam w ciszy , pomijając częste wybuchy niepohamowanego śmiechu.
Weszliśmy do domu , lecz nie zastaliśmy nikogo , przynajmniej tak nam się zdawało.
-Co robimy ? - zapytałam
- Nie wiem , co powiesz na....film?-zaproponował Louis
-Okej..ale komedię!Bo inaczej nie oglądam.-postawiłam warunek , na co brunet zaśmiał się cicho
po czym wybrał film i usadowił się swoim dupskiem na kanapie.
Oglądaliśmy film , gdy nagle powieki zaczęły nam się zamykać...
~Zayn
-Ej no przestań ! - piszczałą między salwami śmiechu Ariel
-Okej , okej ale chodź bo zimno się robi-odpowiedziałem rudej
Miałem zamiar wsadzać już klucz do zamka , ale drzwi był otwarte, nie powiem , dziwne.
Weszliśmy w głąb domu i zobaczyliśmy coś czego nigdy byśmy się nie spodziewali...
Louis i Natalie spali . Razem . Przytuleni . Do siebie !
-Mój Boże ! Muszę zrobić im zdjęcie są tacy słodcyyy ! -zawyła Ar
-Zrób też moim - odpowiedziałem , wciąż im się przypatrując
-Ładnie razem wyglądają-stwierdziłą dziewczyna
-Taaaaaaaa , jasne..- odparłem nieco nieprzekonany
-O co chodzi ? - dopytywała się Ariel
-Nie powinienem tego mówić , ale dobra. Boję się , że Louis ...-nie dokończyłem
-Louis co ?!-spytała podirytowana
-...że on ją no wiesz , zrani , zostawi .To ten typ.-zakończyłem swoje jakże "miłe" wypowiedzenie
-Jak myślisz z nią też tak będzie ? - spytała lekko zmartwiona
-Nie wiem ...ale patrz budzą się !




